Reklama

Biedny, samotny ojciec trójki dzieci zostawił na ławce koce i jedzenie dla bezdomnych – miesiąc później na jego ganku pojawił się prawnik

Reklama
Reklama

Zniknęli niechętnie. Charles położył teczkę na stole, otworzył ją dwoma cichymi kliknięciami i wyjął zdjęcie.

Przesunął go po stole w stronę Ethana.

Na zdjęciu widać Ethana w parku, rozkładającego stos koców na ławce w świetle wczesnego poranka.

Ethanowi zaschło w ustach. Kręciło mu się w głowie. Czy pomaganie bezdomnym było nielegalne? Czy został zgłoszony za zaśmiecanie? Za wtargnięcie na cudzy teren?

„Ethan” – powiedział cicho Charles – „proszę, nie martw się. Nie masz kłopotów. Wręcz przeciwnie”.

Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !

Reklama
Reklama