Nie znałeś mnie. Nic mi nie byłeś winien. Ale widziałeś mnie, kiedy nikt inny tego nie robił. Dałeś mi ciepło, kiedy było mi zimno. Dałeś mi jedzenie, kiedy byłem głodny. A co najważniejsze, dałeś mi nadzieję, kiedy jej nie miałem. Chcę, żebyś miał to, czego ja już nie mogę wykorzystać. Opiekuj się swoimi pięknymi dziećmi. Żyj życiem, na jakie zasługujesz. Dziękuję, że przypominasz mi, że dobroć wciąż istnieje.
Ethan szlochał teraz otwarcie, a jego los drżały. Nina, Ruby i Sam podbiegli do niego, obejmując ojca prowadzącego. Nie rozumieli, co się dzieje, ale inne, że coś ważnego się dzieje.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !