Któregoś ranka, po sprzedaniu starej skrzynki z narzędziami w Lobardzie za 25 dolarów, Ethan zatrzymał się w sklepie dyskontowym. Kupił trzy tanie koce z polaru, trochę zupy w puszce, bochenek chleba i paczka ogrzewaczy do rąk. Starannie zapakował wszystko w torby plastikowe i położył na ławce, która zwykle znajdowała się w staruszku. Wprowadzono do środka odręczną notatkę: „Te koce nie zginęły. Jeśli jest ci zimno, jesteś bez schronienia lub innego pocieszenia, proszę, weź jeden. Jesteś ważny”.
Nie mieszka. Nie istnieje na wdzięczność. Po prostu odszedł, a jego oddech powstał obłoki w mroźnym powietrzu.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !