CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Czym są supermarkety samoobsługowe i jak działają?
Kluczową kwestią są koszty pracy w święta: niedziele otwarte wiążą się ze wzrostem płac, począwszy od co najmniej 30%, co stanowi znaczne obciążenie w okresie niskiej konsumpcji. Według szacunków Działu Badań Coop, wyeliminowanie niedzielnych otwarć mogłoby przynieść wzrost efektywności w całym sektorze rzędu 2,3–2,6 mld euro.
Nie chodzi tylko o oszczędzanie pieniędzy. Coop wyraźnie łączy tę propozycję z lepszą jakością życia pracowników, którzy odzyskaliby wolne niedziele – to drażliwy temat w sektorze, w którym praca w święta stała się normą od czasu liberalizacji wprowadzonej w 2011 roku.
Co dzieje się z zakupami Włochów?
Pytanie, które najbardziej nurtuje konsumentów, jest proste: czy zamknięcie sklepów w niedziele sprawi, że zakupy będą droższe, czy wygodniejsze? Według Coop, wpływ będzie przede wszystkim organizacyjny. Dane pokazują, że około co trzeci Włoch już nie robi zakupów w niedziele. W przypadku większości rodzin zakupy zostałyby zatem po prostu rozdzielone między poniedziałek a sobotę, bez realnej utraty dostępu do towarów.
Dowiedz się więcej o
jedzeniu.
Z
ekonomicznego punktu widzenia, oszczędności kosztów mogą przełożyć się na bardziej ukierunkowane i agresywne promocje w inne dni tygodnia. Nie chodzi tu o automatyczną zniżkę, ale o większą możliwość dla sprzedawców detalicznych manipulowania ceną w czasach, gdy koszyki zakupowe są coraz bardziej kontrolowane.
Rok 2026 z ostrożnością.
Propozycję Coop należy również interpretować w świetle klimatu panującego na początku 2026 roku. Oczekuje się minimalnego wzrostu konsumpcji, przy stagnacji PKB na poziomie kilku miejsc po przecinku. Włoskie rodziny wkraczają w nowy rok z niepokojem i poczuciem niestabilności, uwięzione między napięciami geopolitycznymi, wymuszonymi wydatkami i siłą nabywczą, która z trudem się odbudowuje.
Kiedy ludzie wydają więcej, przeznaczają na to niemal wyłącznie podstawowe potrzeby: rachunki, zdrowie i artykuły spożywcze. Żywność ponownie staje się przedmiotem ostrożnych wyborów, gdzie współistnieją dwie pozornie przeciwstawne potrzeby: jakość i wygoda. Koszyki sklepowe są coraz częściej wypełnione produktami postrzeganymi jako proste i autentyczne, a coraz większy nacisk kładzie się na żywność „wolną od” i zdrową, a jednocześnie wciąż rośnie popularność marek własnych, które stają się coraz ważniejsze dla strategii i nawyków zakupowych sprzedawców detalicznych.
Pytanie wykraczające poza godziny otwarcia.
Zamknięcie w niedzielę to nie tylko kwestia zamkniętych sklepów. To sygnał możliwej zmiany paradygmatu we włoskim handlu detalicznym na dużą skalę, który po latach wydłużonych godzin otwarcia próbuje zakwestionować, czy „więcej godzin” rzeczywiście oznacza „większą wartość”.
Pozostaje pytanie, czy propozycja ta stanie się porozumieniem obejmującym cały sektor, czy też pozostanie sztandarowym rozwiązaniem Coop: wiele będzie zależało od reakcji innych sprzedawców detalicznych i nieuniknionych wyjątków, takich jak supermarkety w centrach handlowych lub obszarach turystycznych.
Dla konsumentów będzie to prawdopodobnie kolejna zmiana nawyków. W czasach, gdy ludzie kupują mniej pod wpływem impulsu, a więcej z konieczności, organizowanie zakupów na sześć dni może stać się nową normą. Nie poświęceniem, ale rekalibracją, podobną do wielu innych, które zmieniają naszą codzienną relację z jedzeniem.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !