Sekret tkwi w szczegółach
Poświęć kilka sekund na analizę:
Grzywa: Grzywa „drugiego” konia naturalnie podąża za krzywizną szyi. Integruje się z ruchem, podczas gdy druga wydaje się niemal… zawieszona, przesunięta.
Wodze: Te drobne elementy uprzęży to kluczowe wskazówki. Podążaj za ich linią. Idealnie układają się z koniem „z tyłu”… który w związku z tym byłby na pierwszym planie.
Mięśnie szyi: Zwróć uwagę na napięcie mięśni. Koń, który rzekomo jest z tyłu, ma napiętą szyję, w pełnym rozkroku. Typowa postawa konia prowadzącego.
Cień i kontury: Tu widoczny fragment twarzy, tam subtelnie przesunięty cień… Te elementy wzmacniają przekonanie, że nasz mózg mógł być nieco zbyt pochopny w ocenie.
A więc werdykt? Drugi koń jest z przodu.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !