Tutaj robi się ciekawie. Widok kilku gekonów naraz może być delikatnym przypomnieniem o konieczności uporządkowania domu i umysłu. Zbyt dużo bałaganu (materialnego lub emocjonalnego) tworzy rodzaj ciężaru, który dobrze jest rozproszyć. To może być idealny moment na przewietrzenie domu, zapalenie naturalnego kadzidła i oczyszczenie umysłu. Co więcej: pielęgnowanie przebaczenia i życzliwości również pomaga rozjaśnić atmosferę w domu. Harmonijny dom często zaczyna się od wnętrza.
A co jeśli śni Ci się gekono?

Ach, sny... Czasem dziwne, czasem odkrywcze. Jeśli gekon wślizgnie się do jednego z nich, może to oznaczać, że coś się dzieje. Potrzebujesz ewolucji? Chcesz odnaleźć więcej lekkości? Te sny mogą podpowiadać, że czas uwolnić się od tego, co Cię obciąża: związku, który Cię powstrzymuje, nierozwiązanego konfliktu, a może po prostu stylu życia, który już Ci nie odpowiada. Czasami wystarczy odrobina: sesja jogi, chwila spokoju, nowa fryzura czy spacer po lesie, a wszystko może się odmienić.
Gość, którego należy powitać z życzliwością

Ostatecznie, widok gekona w domu nie jest ani zbiegiem okoliczności, ani utrapieniem. Może to być mrugnięcie oka od natury (lub wszechświata, w zależności od naszych przekonań), zachęcające nas do zwolnienia tempa, obserwacji i adaptacji. A co, gdybyśmy zamiast panikować, nauczyli się dziękować mu za wizytę?
Bo przecież jest to zwierzę tak dyskretne, szanujące środowisko, opiekuńcze i emanujące dobrą energią... niemalże skusilibyśmy się, żeby uczynić je pełnoprawnym współlokatorem!