Wierzyłam, że najtrudniejsze skończyło się wraz z porodem, ale wtedy w moim pokoju szpitalnym pojawił się mój mąż ze łzami w oczach i prośbą, której nigdy się nie spodziewałam.
Mam na imię Hannah. Mam trzydzieści trzy lata i do niedawna naprawdę wierzyłam, że tworzę piękną przyszłość z mężczyzną, którego kocham.
Michael i ja byliśmy razem od prawie dziewięciu lat. Poznaliśmy się jeszcze w liceum – on był tym wysokim, cichym chłopakiem, który siedział za mną na chemii i zawsze proponował gumę, a ja byłam dziewczyną, która miała problemy z równaniami. W jakiś sposób ta drobna więź przerodziła się w bale maturalne, nocne wypady do restauracji i szeptane obietnice w zaparkowanych samochodach.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !