Nie zamierzałam się kłócić o darmowy posiłek, zwłaszcza po tak miłym wieczorze. Wyszliśmy razem, a on zapytał, czy mógłby do mnie wkrótce oddzwonić.
„Chciałbym” – odpowiedziałem i naprawdę tak myślałem.
Przytulił mnie na pożegnanie (idealny balans między życzliwością a zainteresowaniem, bez bycia niegrzecznym). Wróciłam do domu z uśmiechem, myśląc, że to była jedna z najbardziej niesamowitych pierwszych randek w moim życiu.
Następnego ranka obudziłem się z powiadomieniem od Erica. Mój senny mózg oczekiwał miłej wiadomości „Świetnie się bawiłem”, ale zamiast tego zobaczyłem załącznik.
Zaparzyłem kawę, po czym wróciłem do łóżka. Zaciekawiony, otworzyłem ją, być może spodziewając się zdjęcia restauracji albo czegoś równie niegroźnego.
To była faktura. Szczegółowa faktura, profesjonalnie sformatowana.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !