Zamknięte drzwi… i tysiąc pytań

Z dnia na dzień Camille się zmieniła. Wracała ze szkoły, rzucała torbę w przedpokoju i od razu szła na górę. Łazienka stała się jej azylem: zamknięte drzwi, bieżąca woda maskująca ciszę, długie minuty spędzone w zamknięciu. Kiedy wychodziła, jej oczy były zaczerwienione, twarz zamknięta, a ona unikała spojrzenia matki.
Elise wyobrażała sobie tysiące powodów: szkolne znęcanie się, głęboki niepokój, sekret zbyt trudny do wyznania. Próbowała delikatności, humoru, ich ulubionych potraw, dnia tylko dla nich… ale Camille wciąż tkwiła w prośbie „zostaw mnie w spokoju”, która łamała jej serce.
Aż do dnia, w którym zaniepokojona Elise postanowiła działać. Zapukała, nalegała… a potem, nie otrzymując odpowiedzi, sforsowała zamek.
Prawda za drzwiami: lustro, makijaż… i zdjęcie

Scena, którą zastała, w niczym nie przypominała jej obaw. Camille siedziała na podłodze, otoczona kosmetyczkami, szczotkami, gumkami do włosów i małym lusterkiem. Do lustra przyklejone było zdjęcie Elise w wieku 15 lat, uśmiechniętej, z idealnie ułożonymi włosami.
Ze łzami w oczach Camille wyznała wszystko. W szkole dziewczyny naśmiewały się z jej włosów, cery, ubrań. Co gorsza: znalazły zdjęcie Élise jako nastolatki i dla zabawy je porównywały, twierdząc, że Camille „nie dorasta”. Spędzała więc popołudnia, próbując się zmienić, by nie „zawstydzić” matki.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !