Już wróciłem do zapisania czegoś uprzejmego, ale chłodnego.
Coś, co pozwoliłoby na zwykły spokój sumienia
i jednocześnie odstęp.
Ale ciągle…
coś mnie zatrzymało.
Jedno zdanie, które powstało w mojej głowie
i nie zostało usunięte:
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !