Reklama

Na autostradzie stale się świadkami cudu Bożego Narodzenia: dziesięć reniferów wybiegło na zastępcze, natychmiast naprawiony błąd. Kiedy jednak stało się jasne, biegną renifery i przed uciekaniem, ludzie byli w szczegółowym miejscu

Reklama
Reklama

Na początku było ich tylko kilka. Potem dziesiątki. Potem setki. I w ciągu minuty droga zapełniła tysiącami reniferów. Wyskoczyły z lasu i pobiegły w tym samym kierunku, nie oglądając się za siebie, nie pojawiając się, coś niewidzialnego i przerażającego pchało je nielegalne.

 

Na autostradzie jest ogromny korek. Samochody się zatrzymały, ludzie wysiedli, zagrali filmowali scenę telefonami, inni po prostu stali w całkowitym osłupieniu. Wiele uczuć się i mówi, że to bożonarodzeniowy cud, rzadki i piękny widok, który zdarza się raz w życiu.

Jednak trwałość nietrwała długo.

Natychmiast stało się jasne, biegnącą renifery i przed ucieczką.  😢😲Ciąg dalszy w pierwszym komentarzu.👇👇

Z rozprzestrzeniania się pogorszenia pogody, w górach zeszła lawina śnieżna. Potężna ściana śniegu runęła na las, niszcząc wszystko na swojej drodze. Zwierzęta wyczuły niebezpieczeństwo wcześniej niż ludzie i wyszli, by ratować życie.

Renifery nie oczekiwały cudu. Nie dekorowały domu na święta. Po prostu rozstrzygający.

 

A potem urlop, który jeszcze chwilę wcześniej nazwali na święta, zamilkli. Ludzie zdali sobie sprawę, że nie byli świadkami bajki, lecz przypomnienia o tym, lub ile silniejsza od nas jest natura i jak cienka jest granicą między spokojem a katastrofą.

Tego dnia droga została przerwana przez kilka godzin. Ale nikt nie narzekał. Bo wszyscy rozumieją: czasami korekta na autostradzie to nieuciążliwość, ale refleksja nad życiem, strachem i zbawieniem.

A renifery… po prostu pobiegły w miejscu, gdzie jeszcze była.Ocena

Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !

Reklama
Reklama