Reklama

Po ceremonii wszyscy mieli kogoś, kto na nich czekał – oprócz mnie. Moja rodzina była na baby shower mojej siostry. Kiedy szłam sama przez scenę, zawibrował mój telefon: SMS od taty brzmiał: „Musisz przeprosić”. Potem przyszło 37 nieodebranych połączeń. Wszystkie od osób, które się nie pojawiły.

Reklama
Reklama

W auli uniwersyteckiej wibrowało od śmiechu, błysków fleszy i szelestu tog. Moi koledzy stali w grupkach, a ich rodziny machały dumnie z trybun. Mocniej ścisnęłam czapkę, po raz ostatni rozglądając się po rzędach twarzy. Nikt do mnie nie machał.

Żadnej mamy. Żadnego taty. Nikogo.

Telefon zawibrował mi w dłoni. To była wiadomość od taty:

„Musisz przeprosić.”

Przeprosić? Za co – za ukończenie studiów?

Wiedziałam, że nie dożyją momentu, gdy moja siostra Amanda ogłosiła datę swojego baby shower. „To jedyny weekend, kiedy wszyscy mogą przyjść!” – powiedziała. Wszyscy – najwyraźniej oprócz mnie. Starałam się nie płakać, kiedy mama powiedziała: „Kochanie, Amanda potrzebuje nas teraz bardziej. Będziesz miała więcej uroczystości ukończenia szkoły”. Miałam tylko tę jedną.

Kiedy więc moje imię rozbrzmiało echem w głośnikach – „Rachel Bennett, licencjat psychologii” – przeszłam przez scenę sama. Oklaski były niczym gromkie brawa obcych ludzi. Mój uśmiech zadrżał pod ciężarem samotności.

Gdy zeszłam ze sceny, mój telefon znowu zaczął wibrować.
1 Nieodebrane połączenie. 2. 5. 12. 20. 37.

recommended by

Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !

Reklama
Reklama