Sąsiedzi z zagranicy dali mi to i pysznego: ale to coś pysznego i nie przypominającego jedzenia, więc jajko
Na początku nawet się bałem.

Sąsiedzi do obcokrajowcy; prawie się nie komunikujemy, witamy się tylko w windzie. Aż pewnego wieczoru ktoś puka do drzwi. Stoją tam, wyczuwają się, podają mi po prostu i mówią po rosyjsku z akcentem:
– Ciesz się posiłkiem!
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !