Kiedy ona przymierzyła, nie była jak kreacja projektantów, ale była idealna. wrażenie, jakby tata mógł mnie przytulić.
Prawda z mikrofonu.
Na balu od razu zaczęły się psoty. „Czy ta sukienka jest z łachmanów woźnego?” – krzyknęła jedna z dziewczyn, usłyszała śmiech. Krew mi do głowy i powiedziałem im prawdę: że jest z koszuli ostatniego zmarłego ojca. Zastępca pchnął:
„Spokojnie, nie interesujące nas twoje smutne historie!”.
Muzyka jawna ucichła. Reżyser Bradley mikrofon i siedzi w środku sali.
„Johnny opiekował się tą szkołą przez 11 lat. Naprawiał, aby Twoje rzeczy nie ginęły, zszywał podarte plecaki i prał sprzęt sportowy dla uczniów, których nie było na pranie – wszystko po cichu, bez żądania o użycia. Ta sukienka nie jest zrobiona ze szmat. Jest zrobiona z ubrania człowieka, który opadł na kolejny z was”.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !