Temat jest intrygujący, ale wciąż owiany niepewnością. Obecnie nie ma dowodów na to, że taka reanimacja jest możliwa. Ze względu na uszkodzenia komórkowe spowodowane zamrożeniem i złożoność rekonstrukcji mózgu, wyzwania są znaczące. Jednak historia Jamesa Bedforda wciąż podsyca debatę, nadzieję, a nawet niektóre powołania naukowe.
Nauka czy fikcja?
Kriogenika stawia oszałamiające pytanie: co by było, gdybyśmy mogli przesunąć granice życia? Dla niektórych to technologiczna utopia. Dla innych to ucieczka od nieuniknionego. W każdym razie kriogenika stawia pod znakiem zapytania naszą relację ze śmiercią, czasem i tym, co bylibyśmy gotowi zrobić, aby przedłużyć ludzką przygodę.
A dzisiaj?
Ciało Jamesa Bedforda jest nadal przechowywane w specjalistycznym ośrodku w Stanach Zjednoczonych. Bezpiecznie zamknięte w metalowej skrzyni, nie zostało przeniesione od 1967 roku. Do tej pory żaden kriogenicznie zamrożony pacjent nie został „ożywiony”, ale trwają badania , dyskretnie i stopniowo.
Zatrzymanie czasu, wiara w postęp, nadzieja na przyszłość: historia Jamesa Bedforda być może ucieleśnia śmiałą wizję... lub pierwsze kroki nowej ery.