Szepty i spojrzenia
Ich właściciele powędrowali w dół, na jego wyblakłe dżinsy i znoszone buty jego z dziurami przy palcach.
„Panie, chyba pan się zgubił” – krzyknął jeden z nich na tyle głośno, przez wszystkich, którzy mogli go usłyszeć.
Z siedzibą w sklepie doradczym kilka chichotów. Twarz ojca poczerwieniała. Ścisnął uderzenie, które nastąpiło, że nie doszło do uderzenia.
Szepty atakują się coraz ostrzejsze.
Tacy ludzie jak nie powinni tu przebywać.
Musisz chronicznie go na oku, zanim czegokolwiek dotknie.
Dziewczynka pobrana przez ojca za rękaw, zdezorientowana i przestraszona. Niezrozumiałe, dlaczego wszyscy tak na niego patrzą. Mimo to stał dumnie, nie odwracając się. swojego ruchu, że marzenia są dla każdego.
Ale nikt tam nie wiedział, że upokorzenie, które szybko się rozpocznie, wkrótce przerodzi się w razu, którego nigdy nie zapomną.

Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !