Muszę się tym z wami podzielić. Jeśli ten dowcip też wam się spodoba, to proszę, prześlijcie go dalej. W końcu śmiech to najlepsze lekarstwo!
Dzień przed Wigilią mężczyzna z Minneapolis zadzwonił do swojego syna, który od kilku lat mieszka w Chicago.
Powiedział: „Mój drogi synu, nie chcę ci psuć dnia, ale muszę ci powiedzieć, że twoja matka i ja rozwodzimy się; 45 lat nieszczęść to już wystarczająco dużo”.
„Tato, o czym ty mówisz?” – krzyknął syn.