„Tak, panie Vargas.”
Sięgnął po złotą kopertę i zaraz jej ją z teatralną delikatnością.
„Chcę, żebyś miał.”
Papier, który pojawia się cięższy niż powinien, był na nim zamysł, a nie tusz.
„Na zaproszenie” – spotkanie. „W przypadku gali charytatywna. Najwyższe wystąpienie z dnia”. Zrobił pauzę, jej następującą. „Pomyślałem, że to może być dla ciebie… pouczające. Zobaczyć, jak żyć ludzie”.
Słowa były płynne. Znaczenie było wcześniejsze.
Patricia przełknęła ślinę. „Proszę pana, nie rozumiem, dlaczego…”
Sebastián po raz pierwszy, zniżając głos na tyle, przez tę chwilę prywatną.
„To formalne” – pytanie. „Bardzo formalne. Suknie do ziemi. Właściwa etykieta”. Jego uśmiech lekko się wykrzywił. „Jestem pewny, że uda ci się znaleźć… odpowiedni”.
Potem odchodzi, następuje drogą z kopertą i jej ciężarem postrzeganym w sposób.
Myśli czytała szczegóły. Kolacja, która umożliwia więcej niż jej roczny czynsz. Aukcja z cenami wywoławczymi, których nie udało się wywołać bez śmiechu. Zasady zachowania, które mogą być przypisane do innych kategorii.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !