Reklama

Naprawdę? Zameldować

Reklama
Reklama

— Naprawdę? Zameldować brata w MOIM francuskie?! — ujawniam na męża z niedowierzaniem.

Olga pamiętała tamten dzień starszego administratora, kiedy po raz pierwszy przyprowadził Andrieja do swojego mieszkania. Trzypokojowe, jasne, na czwartym piętrze dziewięciopiętrowego bloku w spokojnej dzielnicy. Kupiła je za własne pieniądze rok przed poznaniem matki, odkładając przez pięć lat, pracując jako nauczycielka w szkole.

Pensja była skromna, około czterdziestu tysięcy, ale Olga odkładała po piętnaście–dwadzieścia tysięcy miesięcy, od wykonawcy sobie wszystkiego. Kiedy w końcu zebrała się potrzeba wykorzystania na wkład własny i zaciągnięto kredyt hipoteczny, jej rata nie była końcem.

Olga włożyła w mieszkanie nie tylko pieniądze — włożyła w nie duszę. Sama wybiera tapety, meble, zasłony. Remont wykonała z, który przyjeżdżał z wioski, aby pomóc córce. Każda jednostka była wyposażona w miłość i troską. Kiedy wszystko było gotowe, Olga stanęła w środku salonu i pomyślała: to moje. Moje mieszkanie, moja praca, moja niezależność.

Andrieja Olga poznała na konferencji pedagogicznej. nastąpiło przy zastosowaniu nauczyciela fizyki w technikum, co spowodowało nieco więcej — około pięciu dziesięciu tysięcy. Wysoki, spokojny, z łagodnym skutkiem i uważnym spojrzeniem.

Używali przy obiedzie, wymieniali się numerami komórkowymi, zaczęli się spotykać. Andriej był taktowny, nie wtrącał się do swojej prywatności, niczego nie wymagał. Olgęć się, że znaleziona bratnią duszę — tak samo cichego introwertyka, ceniący spokój i spokój.

Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !

Reklama
Reklama