Podróżując, wszyscy boimy się tego samego: że nasza walizka zniknie, utknie w luku bagażowym, a co gorsza, zostanie pomylona z walizką innego pasażera. Aby uniknąć takiego scenariusza, wiele osób przyczepia do bagażu kolorową wstążkę, szalik lub mały, łatwo rozpoznawalny dodatek. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sprytne… ale według Johna, wieloletniego pracownika obsługi bagażu na lotnisku w Dublinie, ta powszechna praktyka to tak naprawdę zły pomysł, przebrany za dobry.
A jego wyjaśnienia mogą sprawić, że zmienisz swoje przyzwyczajenia przed następną podróżą.
Dlaczego taśma naprawdę jest problemem?

Dla Johna odpowiedź jest prosta: taśmy mogą zakłócać działanie automatycznego systemu skanującego bagaż przed załadowaniem go do luku bagażowego. Te urządzenia, bardzo szybkie i wyjątkowo czułe, muszą odczytywać kody kreskowe bez żadnych przeszkód.
Gdy wstążka, nieporęczny brelok, a nawet stara naklejka znajdą się przed strefą skanowania, maszyna zatrzymuje się. W rezultacie walizkę trzeba sprawdzić ręcznie, co spowalnia proces… i może nawet doprowadzić do tego, że bagaż nie zostanie wpuszczony na pokład.
Prosty dodatek dekoracyjny może sprawić, że zwykła podróż zamieni się w małą katastrofę na lotnisku.