Powietrze w sali balowej posiadłości Sterlingów było gęstsze niż jedwab na plecach zgromadzonych gości.
Była to dusząca mieszanka Chanel No. 5, starzonego szkockiego i podskórnego, głębokiego, niezłomnego żalu.
Alexander „Alex” Sterling, niekwestionowany król technologii Doliny Krzemowej, stał na antresoli, jego wzrok przesuwał się po lśniącej recepcji.
Dostrzegał podziw, ambicję, cienko ukrytą zazdrość. Widział ludzi, którzy zrobiliby wszystko, by zbliżyć się do jego pięciomiliardowego imperium.
Ale Alex właściwie tego nie widział. Jego oczy nieustannie przyciągał cichy kącik przy wielkim kominku, gdzie siedział jego sześcioletni syn, Ethan.
Ethan, mały cień chłopca w idealnie skrojonym smokingu, budował wieżę z mahoniowych klocków. Sam.
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !