Dziś półki uginają się pod ciężarem różnych jogurtów, serków i mlecznych napojów do picia. W PRL świeciły głównie pustki, a o skyrach czy kefirach z egzotycznymi dodatkami nikt nawet nie słyszał. Sięgano za to po inny napój, który nie tylko świetnie gasił pragnienie, ale przede wszystkim świetnie wpływał na zdrowie.
Serwowit to napój produkowany na bazie serwatki mlecznej, czyli płynu pozostającego po produkcji twarogu. Przez lata w przemyśle mleczarskim była ona traktowana głównie jako produkt uboczny, pasza dla zwierząt lub po prostu jako odpad. Jednak w latach 70. i 80. polscy technolodzy żywności postanowili uczynić z niej gwiazdę.
Prawdziwy, kultowy Serwowit był napojem o smaku naturalnym, zbliżonym do kwasu chlebowego lub bardzo lekkiego piwa. Serwatka poddawana była fermentacji alkoholowo-kwasowej przy użyciu drożdży piekarniczych oraz specyficznych bakterii. Taka kombinacja sprawiała, że napój był lekko gazowany, więc szybko okrzyknięto go mlecznym szampanem.
Ser twarogowy połącz z innym nabiałem. Wyjdzie najlepszy sernik na zimno z truskawkami
Serwowit - zdrowy napój z PRL
Aby kontynuować czytanie, kliknij ( NASTĘPNA 》) poniżej !